Posty

Wyświetlanie postów z sierpień, 2014

Rzecz o dumie i powitaniach

Obraz
Mam psa. Jako tytuł bloga rzecze Gibsona- owczarka australijskiego, rocznik 2012, niewielki przebieg, serwisowany regularnie, kolor nadwozia black tricolor. Ja- rocznik 1987, spory przebieg, serwisowana tak rzadko jak możliwe, maść kara w siwiźnie- pracuję jako technik weterynarii w przychodni weterynaryjnej na przygranicznym zadupiu. Tyle tytułem wstępu.
Przychodnia, w której pracuję jest prowadzona przez małżeństwo lekarzy weterynarii, więc urlop spędzają razem, a ja zapuszczam korzenie. Kartki wywieszone, ogłoszenia na facebooku i stronie internetowej zamieszczone, wiadomo, że lekarzy brak do niedzieli, na stanowisku tylko technik- czyli ja. Skoro klientela poinformowana to i tłumów z psami spodziewać się nie można, zabrałam więc psa do pracy, co będzie w domu sam siedział. Klienci zagadują, chwalą, jaki mądry, ładny, grzeczny, serce rośnie, obrastam w piórka... puff! Czar prysł! Nie dla mnie znaczy, bo ja swojego psa znam, ale Pani Klientka...
Pani Katarzyna ma wiekową już suczkę…