5 powodów, dla których nie chcesz showka

Post pół żartem, pół serio - czytasz i interpretujesz na własną odpowiedzialność!

Dryfując na fali internetowego shitstormu wpłynęłam na suchego przestwór oceanu, ale to uwaga znajomej popchnęła mnie do tego wpisu (No, ale chyba nie wystawiasz??).

Podział na na linie show/work jest ostatnio solą w oku połowy psiejskiego światka, niestety, nie da się tego (sztucznie stworzonego) podziału nie zauważyć. Jedni lubią wystawowe, inni pracujące, a jeszcze inni versy, ale jeśli marzysz o szołpiesku przeczytaj, dlaczego go nie chcesz:

Gibson - 19 miesięcy - aussie linii wystawowej - 28 kg

Gambit z piesdokwadratu.pl - 17 miesięcy - aussie linii workingowej - 17 kg

5. Atencja
Jeśli, tak jak ja, nie lubisz nieautoryzowanych kontaktów ludźmi/kontaktów ludzi z Twoimi psami showek nie jest dobrą opcją. O ile szczeniaki zazwyczaj mocno przyciągają uwagę to mając wystawową wersję miłego psa porzuć wszelką nadzieję, że to się zmieni z wiekiem. Ponadto atencyjna dziwka, którą prawdopodobnie szołpiesek jest, nie odpuści żadnemu cmokającemu żulowi. No i dzieci kochają puchate pieski, a mamusie kochają swoje dzieci, więc pozwolą pokiziać pieska z miłą mordką i będą prawa do kiziania bronić jak lwice jeśli mordka właściciela okaże się mniej miła.

Mało ludzkiego zainteresowania? Większość znanych mi showków to prawdziwe rzepy (na anglojęzycznych grupach aussikowych używa się zwrotu "velcro dog"). Leżenie na stopie? Tak! Kizianie co godzinę? Si! Leżenie na poduszce tyłkiem przy głowie? No czemu nie, przecież wtedy przylega się największą powierzchnią. Nie da się ukryć, że jest to super słodkie, ale jeśli pracujesz w domu, może okazać się, że od tej słodyczy może trochę zemdlić (kocham swoje psy, ale Odra swego czasu próbowała włazić na stół).

4. Włosy włosy włosy
Jak widać na zdjęciach powyżej różnica w zakłaczeniu jest znaczna, oziki linieją dwa razy do roku (po 6 miesięcy), a showek kłaczy się pięć razy bardziej zostawiając włosy wszędzie. W planie tygodnia musisz wygrzebać  sporo czasu na czesanie (psa i dywanów), w szufladzie na psi sprzęt sporo miejsca na dodatkowe szczotki, a w budżecie ładnych parę złotych więcej na kosmetyki, żeby te kłęby włosów wyglądały pięknie i były zdrowe. Oczywiście, jeśli masz sukę, musisz liczyć się z faktem spontanicznego linienia przed cieczką, co jest mało wygodne jeśli planujesz i opłacasz wystawy wcześniej, a sucznik ma nieustabilizowany cykl (jeśli masz samca, a suka z klatki ma cieczkę też zapomnij o kondycji wystawowej).

Letni urobek

3. To się do niczego nie nadaje/grube łapki
Wieść gminna niesie, że showki hodowane są tylko na eksterier i nie mają serca co sportów, a nawet jak mają to przecież nie można nic zrobić, bo sierść się zmechaci/ubrudzi/zmoczy albo ząb się ukruszy i wtedy to już pozamiatane. Poskakać też nie poskacze, bo te łapki takie grube i ta dupka taka ciężka, poza tym łatwiej było nakręcić Forda T na korbę niż showka na pracę. W ogóle to błe.
"I kto mnie teraz doprowadzi do porządku??"

2. Hejty
Wprawdzie posiadanie psa wystawowego nie nakłada na Ciebie obowiązku jazdy na wystawy, ale jeśli już zdecydujesz się pchnąć karierę swojego ulubieńca w tym kierunku musisz pogodzić się z tym, że ludzie zaczną traktować Cię jak ostatniego snoba. Dodatkowo przygotuj się na falę hejtu związaną z ZAKUPEM psa. Na wystawach dowiesz się o swoim zwierzu absolutnie wszystkiego - jeśli nie pod ringiem to w internecie też znajdzie się ktoś życzliwy. Jeśli wygrasz - Twój pies może się okazać kompletnym pokrakiem, jeśli przegrasz - to właśnie dlatego, że Twój psiak jest pokrakiem, ale oczywiście nikt nie powie Ci tego w twarz (nie mówimy tu o wadach faktycznych, z których posiadania warto zadawać sobie sprawę, bo NIE MA psów idealnych).

1. Hodowla must sein!
Jeśli posiadasz sukę przygotuj się na atrakcje w momencie, kiedy tylko odrośnie to to trochę od gruntu. Pytanie "Kiedy szczeniaki?" będzie towarzyszyło Ci od rana do nocy - matka, ciotka, ojciec, dziadek, twój weterynarz i pani na ulicy, będą pytać kiedy papety i oczywiście ZA ILE papety. Kiedy twój samiec zdobędzie championat pojawią się pytania kiedy zacznie kryć i ile samochodów kupiłaś/eś za kasę z kryć. Mając przedstawicieli różnych płci musisz zrobić nimi szczeniaki, już! Rep spoza Twojego podwórka to strata pieniędzy. Oczywiście też zarabiasz fortunę skoro stać Cię na dwa rasowe psy, albo jednego, albo pięć - cokolwiek, śpisz na kasie.


A prawda jest taka, że wkurzają mnie ludzie, którzy wiedzą wszystko na temat moich planów hodowlanych (których jeszcze nie mam) albo bez pytania lecą z łapami do reaktywnej Odry. Do włosów można się przyzwyczaić, chociaż przyznaję, że kupując ciuchy zastanawiam się jak mocno będą obłazić. W kwestii sportowej: Gibson jest ciężkim klockiem i królem frisbee nigdy nie zostanie, ale jest niezłym materiałem na obidoga, a Odra może coś kiedyś w jakimś rally-o powalczy, nie są gwiazdami sportu nie dlatego, że się do tego nie nadają, ale dlatego, że ja nie bardzo mam ochotę. Bo nie chodzi o to, żeby uszczęśliwiać wszystkich, a siebie i swoje psy - pozytywnie lub klasycznie, sportowo albo rekreacyjnie. Nikt nikogo do niczego nie zmusza... poza włosem, on zmusza do czesania.

Komentarze

  1. Amen, siostro! Jakby każdy miał takie zdrowe podejście, to by nie było wojenek na linii... linii. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A przynajmniej byłoby ich mniej :P (czekam teraz na "życzyliwe" wiadomości na fejsie od szołujacych koleżanek ;) )

      Usuń
    2. Ja to się tylko zastanawiam, po ile, Pani, bedo te szczeniaczki. :P

      Usuń
    3. A ile bierzesz za krycie? Zróbmy sobie versa! :P

      Usuń
  2. w sprawie hejtu zawsze pasuje stwierdzenie "nie znam się, to się wypowiem" - a w internecie tym bardziej:)

    OdpowiedzUsuń
  3. no i zapomniałam zapytać: to kiedy szczeniaki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem kiedy, ale zainteresowani powinni już odkładać kasę - muszę po miocie zmienić auto :P

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Hodowla wstydu i wiedza absolutna

Przeżyć cieczkę i nie zwariować